5 sygnałów, że DDA nie ufa własnym decyzjom

W skrócie

Brak zaufania do własnych decyzji u DDA może przejawiać się długim analizowaniem, proszeniem innych o potwierdzenie i lękiem przed popełnieniem błędu. DDA ma trudność z decyzjami szczególnie wtedy, gdy w dzieciństwie często trzeba było przewidywać nastroje dorosłych. Pomocne jest rozpoznanie powtarzających się schematów, bez traktowania tej listy jak diagnozy. Niepewność decyzji u DDA nie oznacza braku dojrzałości ani rozsądku. Zaufanie do siebie można budować stopniowo, przez zauważanie własnych potrzeb, granic i doświadczeń.

Decyzje są częścią codzienności: od wyboru odpoczynku po rozstrzygnięcia dotyczące pracy, relacji czy pieniędzy. Kiedy w przeszłości samodzielne wybory wiązały się z krytyką, chaosem albo koniecznością dostosowania się do osoby pijącej, zwykła decyzja może uruchamiać napięcie. Warto więc przyjrzeć się nie tylko temu, co wybierasz, lecz także temu, co dzieje się w Tobie przed i po wyborze.

Po co ta lista i czym nie jest

Poniższe sygnały są checklistą do samoobserwacji. Nie służą do rozpoznawania zaburzeń ani do przypisywania sobie określonej etykiety. Dorosłe dzieci alkoholików nie tworzą jednej, identycznej grupy. Każda osoba ma inną historię, inne zasoby i inne sposoby radzenia sobie.

Możesz rozpoznać u siebie jeden z opisanych schematów, kilka albo żadnego. Sam fakt, że czasem długo się zastanawiasz, nie oznacza jeszcze problemu. Znaczenie ma częstotliwość, siła napięcia i to, czy niepewność utrudnia codzienne funkcjonowanie. Zatem potraktuj tę listę jak zaproszenie do uważności, a nie jak test, który trzeba zdać.

Sygnały braku zaufania do własnych decyzji

W trakcie podejmowania decyzji

  1. Wielokrotnie analizujesz nawet proste wybory. Decyzja dotycząca obiadu, ubrania, zakupu albo odpowiedzi na wiadomość może zajmować dużo czasu. W głowie pojawiają się kolejne scenariusze: „A jeśli wybiorę źle?”, „A jeśli ktoś się zezłości?”, „A jeśli później będę żałować?”. Analizowanie ma wtedy dać poczucie kontroli, ale często zwiększa zmęczenie i niepewność. Zamiast przybliżać Cię do wyboru, prowadzi do kolejnych pytań.
  2. Potrzebujesz, aby ktoś potwierdził Twoją decyzję. Możesz pytać kilka osób o opinię, wysyłać komuś gotową wiadomość przed jej wysłaniem albo czekać, aż ktoś powie: „To dobra decyzja”. Sama rada nie jest niczym niepokojącym. Trudność pojawia się wtedy, gdy bez zewnętrznego potwierdzenia nie możesz ruszyć dalej, nawet jeśli znasz fakty i wiesz, czego potrzebujesz. Wtedy DDA a samodzielne decyzje stają się tematem codziennego napięcia.
  3. Wybierasz przede wszystkim tak, aby nikt nie był niezadowolony. Twoje pytanie może brzmieć nie „Czego chcę?”, lecz „Jak inni to odbiorą?”. Możesz rezygnować z odpoczynku, zmieniać plany albo przyjmować dodatkowe obowiązki, żeby uniknąć czyjegoś gniewu, rozczarowania lub krytyki. Taki sposób działania bywa zrozumiały, jeśli wcześniej trzeba było stale obserwować dorosłych i dopasowywać się do ich nastroju. W dorosłości może jednak sprawiać, że własne potrzeby stają się prawie niewidoczne.

Po podjęciu decyzji

  1. Wracasz do decyzji i szukasz dowodów, że była błędna. Po wyborze pojawia się ulga, ale szybko ustępuje miejsca sprawdzaniu. Czy na pewno trzeba było tak odpowiedzieć? Czy można było wybrać inaczej? Czy inni teraz źle o Tobie myślą? Możesz odtwarzać rozmowę, przeglądać informacje albo pytać o opinię już po fakcie. Wątpliwość sama w sobie nie oznacza, że decyzja była zła. Niepewność decyzji u DDA często wiąże się raczej z oczekiwaniem na konsekwencje i lękiem przed oceną niż z rzeczywistą pomyłką.
  2. Odkładasz decyzje albo oddajesz je w ręce innych. Czasem łatwiej nie wybierać wcale. Możesz zwlekać z rozmową, rezygnować z ważnego kroku albo pozwalać, aby druga osoba zdecydowała za Ciebie. Innym razem decyzja jest podejmowana szybko, pod wpływem napięcia, aby jak najszybciej zakończyć nieprzyjemny stan. W obu przypadkach najważniejszym celem staje się zmniejszenie lęku, a nie spokojne sprawdzenie, co jest zgodne z Twoimi wartościami i możliwościami.

W pracy z osobami, które dorastały w rodzinie z uzależnieniem, obserwuję często, że trudność nie dotyczy samego rozumienia sytuacji. Wiele osób potrafi bardzo trafnie ocenić fakty, przewidzieć ryzyko i doradzić komuś innemu. Kiedy jednak decyzja dotyczy ich samych, pojawia się pytanie, czy wolno zaufać własnej ocenie. To ważna różnica między brakiem wiedzy a brakiem wewnętrznego poczucia oparcia.

Co zrobić, jeśli rozpoznajesz wiele z tych sygnałów?

Najpierw spróbuj nazwać konkretną sytuację. Zamiast ogólnego „nie umiem podejmować decyzji” zapisz: „Nie wiem, czy odmówić dodatkowego zadania w pracy” albo „Nie wiem, czy chcę kontynuować tę znajomość”. Konkret pomaga oddzielić pojedynczy wybór od przekonania, że z Tobą jest coś nie tak.

Następnie rozdziel trzy elementy:

  • fakty: co rzeczywiście wiadomo o sytuacji;
  • obawy: czego się spodziewasz i czego chcesz uniknąć;
  • potrzeby: co jest dla Ciebie ważne, nawet jeśli komuś innemu może się to nie spodobać.

Możesz też zadać sobie pytanie: „Czy szukam informacji, czy pozwolenia?”. Informacja pomaga lepiej rozumieć sytuację. Pozwolenie ma sprawić, że odpowiedzialność za wybór przejmie ktoś inny. Czasem potrzebujesz jednego i drugiego, ale warto zauważyć różnicę.

Pomaga również ćwiczenie decyzji o małej stawce. Wybierz coś, co nie niesie poważnych konsekwencji, na przykład porę odpoczynku, kolejność obowiązków albo miejsce spotkania. Podejmij decyzję bez pytania kilku osób o zdanie, a później sprawdź, co się wydarzyło. Nie chodzi o to, aby każda decyzja okazała się idealna. Chodzi o doświadczenie, że możesz wybrać, zauważyć skutek i wyciągnąć wnioski bez karania siebie.

Ważne jest także ćwiczenie granic. Jeśli odmawiasz, nie musisz przedstawiać długiego uzasadnienia. Zdanie „Nie mogę się tego podjąć” może być wystarczające. Jeżeli pojawia się poczucie winy, nie traktuj go automatycznie jako dowodu, że robisz coś niewłaściwego. Poczucie winy może pojawić się również wtedy, gdy po raz pierwszy wybierasz siebie zamiast dostosowania się do oczekiwań.

W psychoedukacji przyglądamy się temu, jak doświadczenia z rodziny pochodzenia wpływają na obecne reakcje. W pracy z osobami mającymi ten problem zauważam, że samo zrozumienie schematu często nie wystarcza, ale bywa ważnym początkiem. Dzięki niemu można zacząć rozpoznawać moment, w którym dawny lęk przed konsekwencjami miesza się z aktualną sytuacją.

Kiedy szukać pomocy?

Warto rozważyć konsultację psychologiczną, jeśli niepewność utrudnia pracę, relacje, odpoczynek lub podejmowanie ważnych kroków. Szczególnie istotne jest to wtedy, gdy przez długi czas unikasz decyzji, stale prosisz o potwierdzenie, pozostajesz w relacjach wbrew sobie albo przeżywasz silne napięcie po każdym wyborze.

Pomoc może być potrzebna również wtedy, gdy pojawiają się bezsenność, częste objawy fizyczne, napady silnego lęku lub poczucie, że nie masz wpływu na własne życie. Objawy fizyczne warto omówić także z lekarzem, zwłaszcza jeśli są nowe, nasilone albo budzą niepokój.

Podczas konsultacji można spokojnie przyjrzeć się historii rodzinnej, aktualnym decyzjom i sposobom reagowania na ocenę lub konflikt. Nie musisz mieć gotowej diagnozy ani dokładnie wiedzieć, co jest przyczyną trudności. Wystarczy opisać, co dzieje się obecnie i w jakich sytuacjach najtrudniej zaufać sobie.

Jeśli chcesz przyjrzeć się temu tematowi z pomocą psycholożki, możesz umówić konsultację psychologiczną, także online. Rozmowa może pomóc uporządkować doświadczenia i sprawdzić, jakie dalsze kroki są dla Ciebie odpowiednie.

Zobacz też