Skąd bierze się niska samoocena u dorosłych?

W skrócie

Przyczyny niskiej samooceny u dorosłych zwykle nie sprowadzają się do jednej cechy charakteru ani pojedynczego wydarzenia. Wpływają na nie doświadczenia z domu, relacje, sposób interpretowania błędów, przeciążenie i aktualna sytuacja życiowa. Niekiedy poczucie własnej wartości obniża się po zmianie pracy, rozstaniu, chorobie albo długim okresie życia pod presją. Niska samoocena może wyglądać jak ciągłe porównywanie się, trudność w przyjmowaniu pochwał lub przekonanie, że trzeba zasłużyć na szacunek. Można jednak stopniowo zmieniać sposób odnoszenia się do siebie. Pomaga rozpoznanie źródeł problemu, ćwiczenie bardziej realistycznego myślenia i budowanie doświadczeń, w których pojawia się sprawczość.
Możliwe, że znasz moment, w którym ktoś mówi coś dobrego o Twojej pracy, a Ty od razu szukasz powodów, żeby tego nie przyjąć. Może pojawia się myśl, że to przypadek, przesada albo zwykła uprzejmość. Takie reakcje często nie świadczą o braku obiektywnych zasług, lecz o utrwalonym sposobie patrzenia na siebie.

Dlaczego niska samoocena może utrzymywać się także w dorosłości?

Niska samoocena może utrzymywać się w dorosłości, ponieważ dawne przekonania są wzmacniane przez codzienne interpretacje, relacje i sytuacje, w których trudno poczuć własną skuteczność. Dorosłość nie usuwa automatycznie doświadczeń z dzieciństwa ani sposobów reagowania, które kiedyś pomagały przetrwać krytykę, odrzucenie lub nieprzewidywalność. Poczucie własnej wartości nie oznacza przekonania, że wszystko robi się idealnie. Bardziej chodzi o możliwość uznania własnych mocnych stron, ograniczeń, potrzeb i błędów bez przekreślania całej siebie. Można mieć słabszy dzień, podjąć nietrafioną decyzję albo nie spełnić czyichś oczekiwań, a mimo to nie tracić poczucia, że zasługuje się na szacunek i uwagę. Przyczyny niskiej samooceny często łączą się ze sobą. Osoba, która w domu często słyszała krytykę, może później wybierać wymagające środowiska pracy i stale porównywać się z innymi. Ktoś przeciążony może mieć mniej energii na obronę własnych granic, a wtedy kolejne doświadczenia dodatkowo osłabiają poczucie wpływu.

Po czym można rozpoznać, że samoocena jest obniżona?

Obniżona samoocena często ujawnia się w powtarzalnych myślach, decyzjach i reakcjach, a nie w jednym wyraźnym objawie. Możesz zauważać między innymi:
  • automatyczne pomniejszanie swoich osiągnięć, na przykład przez myśl: „To nic takiego, każdy by sobie poradził”;
  • silny lęk przed oceną, przez który odkładasz zabranie głosu, zgłoszenie pomysłu albo pokazanie efektów pracy;
  • trudność w przyjmowaniu pochwał i skłonność do szukania ukrytej krytyki;
  • częste porównywanie się z innymi, także wtedy, gdy znasz tylko fragment ich życia;
  • zgadzanie się na zbyt wiele, aby uniknąć rozczarowania, konfliktu lub odrzucenia;
  • przeżywanie błędu jako dowodu własnej niekompetencji zamiast jako konkretnej informacji o sytuacji;
  • unikanie nowych działań, mimo że są ważne, ponieważ możliwość niepowodzenia wydaje się zbyt obciążająca;
  • wewnętrzny język, którego nie użyłoby się wobec bliskiej osoby.
Nie każda z tych reakcji oznacza trwały problem. Każdemu może zdarzyć się gorszy okres, zwątpienie albo potrzeba wycofania. Istotne jest to, jak często takie doświadczenia się pojawiają, jak silne są i czy ograniczają relacje, pracę, odpoczynek albo podejmowanie decyzji.

Jakie doświadczenia wpływają na niską samoocenę?

Na samoocenę wpływają jednocześnie doświadczenia, ciało, sposób myślenia i aktualne warunki życia. Nie chodzi o znalezienie jednej winnej osoby lub jednego wydarzenia, lecz o zrozumienie, jak powstał określony schemat reagowania.

Wczesne relacje uczą, jak patrzeć na siebie

Jedną z częstych przyczyn niskiej samooceny są powtarzające się komunikaty z dzieciństwa. Krytyka, zawstydzanie, porównywanie z innymi, wysokie wymagania bez uznania wysiłku albo emocjonalna niedostępność dorosłych mogą sprawić, że dziecko zaczyna oceniać siebie głównie przez pryzmat spełniania oczekiwań. Podobny skutek może mieć dorastanie w atmosferze chaosu, częstych konfliktów lub konieczności dostosowywania się do nastrojów innych osób. Wtedy uwaga skupia się na tym, jak uniknąć problemu, a nie na rozpoznawaniu własnych potrzeb. W dorosłości może to prowadzić do nadmiernej czujności i przekonania, że poczucie bezpieczeństwa zależy od ciągłego kontrolowania siebie.

Przekonania zamieniają pojedyncze wydarzenia w ogólną ocenę

Dorosła osoba nie zawsze pamięta dokładne początki niskiej samooceny, ale może dobrze znać związane z nią przekonania. „Nie jestem wystarczająco dobra lub dobry”, „inni szybko zauważą, że się nie znam”, „muszę być potrzebna lub potrzebny, żeby zasługiwać na bliskość” albo „nie wolno mi popełniać błędów” brzmią jak fakty, choć są sposobami interpretowania doświadczeń. Takie przekonania wpływają na uwagę. Łatwiej zauważyć krytyczną uwagę niż pięć neutralnych lub życzliwych. Pochwała może zostać uznana za przypadek, a błąd za potwierdzenie reguły. W ten sposób tworzy się błędne koło: obawa przed oceną prowadzi do unikania, unikanie ogranicza nowe doświadczenia, a brak doświadczeń podtrzymuje przekonanie o własnej niewystarczalności.

Przeciążenie wpływa na sposób oceniania siebie

Długotrwały stres, brak odpoczynku, problemy ze snem i życie w ciągłym pośpiechu mogą zmniejszać dostęp do cierpliwości i elastycznego myślenia. W takim stanie łatwiej uznać, że nie daje się rady, choć trudność wynika także z nadmiaru obowiązków. Ciało może reagować napięciem, przyspieszonym oddechem, kołataniem serca lub wyczerpaniem. Jeżeli takie objawy są nowe, silne albo utrzymują się, warto skonsultować je z lekarzem. Nie każdy objaw fizyczny ma podłoże psychologiczne, a troska o zdrowie fizyczne jest ważną częścią dbania o siebie.

Zmiany życiowe mogą naruszyć dotychczasowy obraz siebie

Samoocena bywa związana z rolą, którą przez lata pełni się w rodzinie, pracy albo związku. Rozstanie, utrata pracy, awans, rodzicielstwo, przeprowadzka lub choroba mogą zmienić codzienne zadania i źródła uznania. Wtedy pojawia się pytanie: „Kim jestem, jeśli nie mogę już robić tego, co wcześniej?”. W pracy psychologicznej obserwuję, że osoby z niską samooceną często bardzo trafnie widzą własne potknięcia, a znacznie słabiej rejestrują wysiłek, wytrwałość i wpływ, jaki mają na swoje życie. Nie chodzi wtedy o sztuczne przekonywanie, że wszystko jest w porządku, ale o odzyskanie pełniejszego obrazu sytuacji.

Co możesz zrobić już dziś, aby lepiej rozumieć swoją samoocenę?

Pierwszym krokiem może być zauważenie, w jakich sytuacjach samoocena spada i jaka myśl pojawia się tuż przed tym. Nie musisz od razu zmieniać wszystkich przekonań. Wystarczy zacząć od małej, konkretnej obserwacji.

Zatrzymaj automatyczną ocenę

Zapisz sytuację, myśl i emocję. Przykład: „Na spotkaniu nie zabrałem lub nie zabrałam głosu. Pojawiła się myśl, że nie mam nic wartościowego do powiedzenia. Poczułem lub poczułam napięcie i wstyd”. Sam zapis pomaga oddzielić wydarzenie od interpretacji. Następnie zapytaj: jakie są fakty, a co jest przewidywaniem lub surowym wnioskiem? Czy milczenie rzeczywiście oznacza brak kompetencji? Czy możliwe są inne wyjaśnienia, na przykład zmęczenie, brak przestrzeni w rozmowie albo potrzeba zebrania myśli?

Zamień ocenę globalną na ocenę konkretu

Zamiast „jestem beznadziejna lub beznadziejny”, spróbuj nazwać dokładnie, co było trudne. Może chodziło o przygotowanie wystąpienia, odmowę dodatkowego zadania, rozmowę z bliską osobą albo rozpoczęcie nowego projektu. Konkret daje możliwość działania. Ogólna ocena odbiera kierunek. Pomocne może być pytanie: „Czego potrzebuję, żeby następnym razem zrobić ten jeden element trochę inaczej?”. Odpowiedź nie musi być ambitna. Czasem będzie nią wcześniejsze przygotowanie jednego zdania, poproszenie o doprecyzowanie zadania albo zrobienie krótkiej przerwy.

Zbieraj dowody sprawczości

Pod koniec dnia zapisz jedną rzecz, na którą miałeś lub miałaś wpływ. Nie musi być duża. Może to być wykonanie telefonu, postawienie granicy, odpoczynek zamiast dalszego przeciążania się albo powrót do zadania po przerwie. Celem nie jest tworzenie listy sukcesów, lecz zauważanie własnego udziału w codziennych decyzjach. Warto też sprawdzić, czy wymagania wobec siebie są realistyczne. Poczucie własnej wartości nie rośnie wyłącznie dzięki osiągnięciom. Wspiera je również samowspółczucie, czyli traktowanie siebie z życzliwością wtedy, gdy coś jest trudne, bez rezygnowania z odpowiedzialności za własne działania.

Kiedy warto poszukać pomocy psychologicznej?

Warto rozważyć konsultację psychologiczną, gdy niska samoocena utrzymuje się dłużej, ogranicza ważne obszary życia albo powoduje cierpienie, którego trudno samodzielnie zmniejszyć. Sygnałem może być między innymi rezygnowanie z relacji i możliwości, stałe poczucie winy, silny lęk przed oceną, trudność w stawianiu granic lub przekonanie, że nie ma sensu próbować. Podczas konsultacji można wspólnie uporządkować historię problemu, rozpoznać powtarzające się schematy i sprawdzić, co podtrzymuje trudność obecnie. Psychoedukacja pomaga zrozumieć związek między doświadczeniami, myślami, emocjami i reakcjami ciała. Racjonalna Terapia Zachowania może wspierać przyglądanie się przekonaniom i ich konsekwencjom. Jeśli niska samoocena wiąże się z bolesnymi wydarzeniami, poczuciem zagrożenia lub wspomnieniami, które nadal silnie wpływają na teraźniejszość, w pracy psychologicznej można rozważyć także podejścia ukierunkowane na przetwarzanie trudnych doświadczeń, w tym EMDR. Dobór sposobu pracy zależy od sytuacji, potrzeb i aktualnych możliwości. W pracy z osobami, które długo żyły w przekonaniu, że muszą zasługiwać na akceptację, obserwuję, że ważnym momentem jest nie samo znalezienie pozytywnego hasła, lecz zauważenie własnych granic i potrzeb. Zmiana często zaczyna się od spokojnego pytania: „Co się ze mną dzieje i czego teraz potrzebuję?”, zamiast od kolejnego wymagania, które trzeba spełnić.

Najczęściej zadawane pytania

Czy niska samoocena może pojawić się dopiero w dorosłości?

Tak. Nie zawsze wynika bezpośrednio z dzieciństwa. Może obniżyć się po krytycznym związku, mobbingu, utracie pracy, przewlekłym przeciążeniu, chorobie, rozwodzie albo serii doświadczeń, w których brakowało wpływu. Wcześniejsze zasoby mogą wtedy zostać osłabione, a dotychczasowy obraz siebie przestać pasować do nowej sytuacji.

Czy osoby z niską samooceną wiedzą, że mają wiele zalet?

Mogą wiedzieć to na poziomie logicznym, ale nie czuć tego emocjonalnie. Pochwały bywają wtedy odrzucane jako przesadzone, a krytyczne uwagi traktowane jak dowód prawdy. Pomaga przyglądanie się konkretnym faktom, zachowaniom i wysiłkowi, zamiast zmuszania się do przekonania, że wszystko w sobie trzeba lubić.

Czy porównywanie się z innymi zawsze oznacza niską samoocenę?

Nie. Porównywanie może pomagać ocenić własne możliwości lub znaleźć inspirację. Staje się obciążające, gdy prowadzi głównie do pomniejszania siebie, ignorowania własnych warunków i przekonania, że trzeba dorównać innym, aby mieć wartość. Warto wtedy przypomnieć sobie, że porównuje się własne zaplecze z cudzym wybranym fragmentem życia.

Czy można pracować nad samooceną bez terapii?

Przy łagodnych trudnościach pomocne bywają obserwacja automatycznych myśli, ćwiczenie realistycznej oceny sytuacji, odpoczynek, rozwijanie relacji wspierających i podejmowanie małych działań zgodnych z wartościami. Jeśli problem trwa długo, wiąże się z silnym cierpieniem lub powtarza się mimo prób, konsultacja psychologiczna może pomóc lepiej rozpoznać jego źródła i dobrać sposób pracy.

Czy wysoka samoocena oznacza brak wątpliwości?

Nie. Stabilne poczucie własnej wartości nie polega na ciągłej pewności siebie. Można mieć wątpliwości, przyjmować informację zwrotną i uznawać własne błędy, nie traktując ich jako dowodu całkowitej porażki. Ważna jest zdolność do powrotu do równowagi i zachowania szacunku do siebie także wtedy, gdy coś nie poszło zgodnie z planem. Poczucie własnej wartości może stawać się bardziej stabilne, gdy obok wymagań pojawia się uważność na potrzeby, granice i realne możliwości. Jeśli chcesz przyjrzeć się temu, skąd bierze się Twoja niska samoocena i jak wpływa na codzienne życie, możesz umówić konsultację psychologiczną, także online.

Zobacz też