Jak zgłosić dyskomfort w terapii traumy

W skrócie

Dyskomfort w terapii traumy warto zgłosić terapeucie wprost, nawet jeśli trudno znaleźć właściwe słowa. Możesz powiedzieć, że tempo jest za szybkie, pytanie uruchomiło zbyt silne emocje albo potrzebujesz zatrzymać ćwiczenie. Taka informacja pomaga wspólnie dopasować sposób pracy do Twojej aktualnej gotowości. Rozmowa o granicach nie musi oznaczać rezygnacji z terapii ani podważania kompetencji terapeuty. Jest częścią budowania współpracy, w której możesz rozumieć, co się dzieje, zadawać pytania i mieć wpływ na kolejne kroki.

Jeśli dyskomfort pojawia się po sesji, zapisz, kiedy się zaczął, co go nasiliło i czego wtedy potrzebujesz. Na spotkaniu można omówić te obserwacje bez oceniania siebie. Terapeuta powinien potraktować je poważnie, wyjaśnić możliwe przyczyny i zaproponować dalszą pracę w tempie, które pozostawia przestrzeń na kontakt ze sobą.

W terapii traumy możesz jednocześnie chcieć zmiany i mieć odruch wycofania, gdy rozmowa zbliża się do trudnego doświadczenia. Nie trzeba czekać, aż napięcie stanie się bardzo silne, aby o nim powiedzieć. Współpraca terapeutyczna opiera się także na tym, że sygnalizujesz swoje granice, a osoba prowadząca pomaga zrozumieć, jak uwzględnić je w dalszej pracy.

Dyskomfort w terapii traumy może być ważną informacją

Dyskomfort w terapii traumy jest informacją o tym, jak reagujesz na aktualny sposób pracy, tempo rozmowy albo temat poruszany podczas sesji. Nie oznacza automatycznie, że terapia przebiega nieprawidłowo. Nie oznacza też, że trzeba znosić wszystko w milczeniu.

W kontakcie terapeutycznym mogą pojawiać się trudne emocje, napięcie lub niepewność. Ważne jest jednak to, czy można o nich mówić, czy terapeuta pomaga je rozumieć i czy wspólnie szukacie sposobu, aby praca nie przekraczała Twoich możliwości radzenia sobie w danym momencie. Rozmowa z terapeutą o dyskomforcie jest częścią terapii, a nie przeszkodą w niej.

Masz prawo wiedzieć, jaki jest cel danego ćwiczenia, czego można się spodziewać i jakie są możliwe kolejne kroki. Możesz też potrzebować więcej czasu na przygotowanie, powrotu do teraźniejszości albo zmiany tematu.

Po czym poznać, że coś w terapii wymaga omówienia?

Trudność w terapii traumy warto zgłosić wtedy, gdy zauważasz, że sposób prowadzenia sesji utrudnia Ci kontakt ze sobą, poczucie wpływu albo dalszą współpracę. Sygnały mogą wyglądać różnie:

  • milkniesz, gubisz myśli albo masz wrażenie, że nie możesz powiedzieć tego, co naprawdę się dzieje;
  • pojawia się silne napięcie w ciele, przyspieszony oddech, drżenie, ścisk w gardle lub poczucie odcięcia;
  • czujesz presję, aby opowiadać więcej, szybciej albo dokładniej, niż jesteś na to gotowy lub gotowa;
  • zgadzasz się na ćwiczenie, choć wewnętrznie chcesz je zatrzymać, ponieważ obawiasz się reakcji terapeuty;
  • po sesji długo wracasz do silnych emocji, masz trudność z codziennymi obowiązkami albo nie wiesz, jak się uspokoić;
  • pojawia się wstyd, poczucie winy lub myśl, że „przesadzasz”, mimo że coś wyraźnie Ci nie służy;
  • nie rozumiesz, dlaczego wykonywane jest dane ćwiczenie, ale nie czujesz przestrzeni na zadanie pytania;
  • coraz częściej odwołujesz sesje lub rozważasz zakończenie terapii bez omówienia przyczyny.

Żaden z tych sygnałów sam w sobie nie rozstrzyga, co należy zrobić. Jest natomiast dobrym powodem, aby zatrzymać się przy tym doświadczeniu i nazwać je podczas spotkania.

Skąd może brać się dyskomfort podczas pracy z traumą?

Dyskomfort może wynikać z reakcji mózgu i ciała, z przekonań o sobie oraz z wcześniejszych doświadczeń w relacjach. Zwykle nie ma jednej przyczyny, którą da się od razu wskazać.

Kiedy rozmowa dotyka trudnego wspomnienia, organizm może zareagować pobudzeniem albo przeciwnie, odrętwieniem. Ciało nie zawsze odróżnia sytuację, która dzieje się teraz w gabinecie, od śladu wcześniejszego zagrożenia. Może pojawić się napięcie, trudność z mówieniem, poczucie pustki lub chęć ucieczki. Taka reakcja nie jest dowodem słabości. Jest sygnałem, że potrzebujesz zauważenia własnego stanu.

Znaczenie mają również przekonania, które mogły powstać po trudnych doświadczeniach. Możesz myśleć, że nie wolno odmawiać, że trzeba być grzecznym, że potrzeby innych są ważniejsze albo że wyrażenie sprzeciwu prowadzi do odrzucenia. Wtedy powiedzenie terapeucie o granicach może uruchamiać dodatkowy lęk, nawet jeśli rozumiesz, że masz do tego prawo.

Źródłem napięcia bywa także sama relacja terapeutyczna. Pytanie, ton głosu, cisza albo sposób podsumowania sesji mogą przypomnieć wcześniejsze kontakty, w których nie było miejsca na sprzeciw. Nie musi to oznaczać, że terapeuta chciał Cię zranić. Warto jednak opisać, jak odebrałeś lub odebrałaś daną sytuację, aby można było wspólnie ją zrozumieć.

W terapii traumy istotne jest rozróżnienie między trudnym, ale możliwym do udźwignięcia doświadczeniem a przeciążeniem. To rozróżnienie nie powinno być narzucane z zewnątrz. Powstaje w rozmowie, w której możesz sprawdzić, co dzieje się z Twoim ciałem, emocjami i myślami.

Co możesz zrobić już dziś, aby łatwiej o tym powiedzieć?

Najłatwiej zacząć od krótkiego opisu konkretnej sytuacji, zamiast od próby wyjaśnienia całej historii. Nie musisz mówić idealnie ani mieć gotowego rozwiązania.

1. Zapisz moment, w którym pojawił się dyskomfort

Po sesji zanotuj, co dokładnie się wydarzyło. Może to być pytanie, ćwiczenie, temat wspomnienia, cisza albo sposób zakończenia spotkania. Dopisz, co zauważyłeś lub zauważyłaś w ciele i jakie myśli się pojawiły. Taka notatka może pomóc, gdy podczas kolejnej sesji trudno będzie wrócić do szczegółów.

2. Skorzystaj z prostego zdania

Możesz powiedzieć: „W tym momencie czuję napięcie i potrzebuję zwolnić”, „Nie wiem jeszcze, czy chcę o tym mówić”, „Chcę zrozumieć, po co robimy to ćwiczenie” albo „Potrzebuję zatrzymać się i wrócić do teraźniejszości”. Jeśli mówienie jest zbyt trudne, możesz przeczytać zdanie z notatki albo pokazać je terapeucie na początku spotkania.

3. Ustalcie sygnał zatrzymania

Jeżeli obawiasz się, że w trudnym momencie zabraknie Ci słów, zaproponuj prosty sygnał, na przykład podniesienie dłoni. Ustalcie, co wtedy się wydarzy: przerwa, zmiana tematu, spokojne rozejrzenie się po gabinecie albo omówienie tego, co właśnie zauważasz. Samo uzgodnienie takiego planu może zwiększyć poczucie wpływu.

4. Zapytaj o dalszy sposób pracy

Możesz zapytać, czy kolejne spotkanie będzie poświęcone przygotowaniu, rozmowie o reakcjach po sesji czy dalszej pracy z konkretnym wspomnieniem. Nie chodzi o przewidzenie każdego szczegółu. Chodzi o to, aby mieć ogólne rozumienie kierunku i możliwość zgłoszenia, kiedy potrzebujesz zmiany.

Jako psycholożka często widzę, że osobom w terapii łatwiej jest opisać dyskomfort po fakcie niż zauważyć go w chwili, gdy się pojawia. Dlatego zachęcam do traktowania nawet krótkiego sygnału, takiego jak „nie wiem” albo „chcę się zatrzymać”, jako wystarczającego początku rozmowy.

Kiedy warto poszukać dodatkowego wsparcia?

Warto poszukać dodatkowego wsparcia, gdy rozmowa o dyskomforcie nie przynosi wyjaśnienia, nie daje przestrzeni na granice albo gdy trudność utrzymuje się i wpływa na codzienne funkcjonowanie.

Najpierw możesz omówić z terapeutą:

  • co było dla Ciebie trudne;
  • czego potrzebujesz, aby kontynuować rozmowę;
  • jakiego tempa i jakiej formy pracy oczekujesz;
  • co pomoże Ci wracać do równowagi po sesji;
  • czy rozumiesz cel proponowanych ćwiczeń.

Odpowiedzialna reakcja terapeuty nie musi oznaczać natychmiastowej zgody na wszystko. Powinna jednak obejmować wysłuchanie, wyjaśnienie i wspólne zastanowienie się nad dalszym postępowaniem. Jeśli pojawia się lekceważenie, zawstydzanie, nacisk na ujawnianie treści albo odmowa rozmowy o granicach, możesz skonsultować sytuację z innym psychologiem lub psychoterapeutą.

W pracy z osobami po doświadczeniach traumatycznych korzystam z konsultacji psychologicznej i psychoedukacji, a gdy jest to uzgodnione i odpowiednie dla danej osoby, także z EMDR. W takim procesie ważne jest omawianie gotowości, reakcji po sesji i możliwości zatrzymania pracy. Metoda nie zastępuje rozmowy o granicach. To właśnie jasna komunikacja pomaga dopasować sposób prowadzenia spotkań.

Jeżeli pojawiają się nowe, silne lub niepokojące objawy fizyczne, warto skonsultować je także z lekarzem. Psycholog może pomóc przyjrzeć się emocjonalnemu kontekstowi doświadczenia, ale nie zastępuje oceny medycznej.

Najczęściej zadawane pytania

Czy dyskomfort podczas terapii traumy jest czymś normalnym?

Trudne emocje, napięcie czy niepewność mogą pojawiać się podczas terapii traumy. Nie oznacza to jednak, że trzeba znosić je bez rozmowy. Ważne jest, czy możesz powiedzieć o swoim stanie, odzyskać kontakt z teraźniejszością i wspólnie ustalić dalszy sposób pracy. Dyskomfort może być częścią procesu, ale przeciążenie wymaga zatrzymania i omówienia.

Jak powiedzieć terapeucie o granicach, jeśli zamieram i nie mogę mówić?

Możesz przygotować jedno zdanie na piśmie i przeczytać je na początku sesji. Pomocne bywa także zapisanie kilku słów w telefonie albo uzgodnienie niewerbalnego sygnału zatrzymania. Nie musisz od razu opisywać całego doświadczenia. Wystarczy informacja: „Zamieram i potrzebuję, żebyśmy zwolnili”. To już jest ważny komunikat o Twoich granicach.

Czy prośba o przerwę oznacza, że terapia nie działa?

Nie. Prośba o przerwę oznacza, że zauważasz swój aktualny stan i przekazujesz terapeucie ważną informację. Dzięki temu można sprawdzić, czego potrzebujesz w danym momencie. Czasem będzie to krótkie zatrzymanie, czasem rozmowa o reakcjach po sesji, a czasem zmiana planu spotkania. Podejmowanie decyzji wspólnie wzmacnia Twoją sprawczość.

Co zrobić, jeśli terapeuta reaguje defensywnie?

Możesz spokojnie powtórzyć, co było dla Ciebie trudne i czego potrzebujesz teraz. Zwróć uwagę, czy terapeuta próbuje zrozumieć Twoją perspektywę, wyjaśnia swoje intencje i szuka rozwiązania. Jeśli rozmowa nadal prowadzi do zawstydzania, nacisku lub pomijania Twoich granic, warto skonsultować tę sytuację z inną osobą specjalistyczną i zastanowić się, czy ta relacja terapeutyczna Ci służy.

Czy można zmienić terapeutę, jeśli dyskomfort nie ustępuje?

Możesz rozważyć zmianę terapeuty, jeśli po rozmowach nadal nie ma przestrzeni na pytania, granice i wspólne ustalanie sposobu pracy. Nie musisz udowadniać, że powód jest wystarczająco poważny. Warto jednak, jeśli jest to możliwe, omówić decyzję i zakończenie współpracy. Nowa konsultacja może pomóc uporządkować doświadczenia i określić, czego potrzebujesz w kolejnym kontakcie.

Umiejętność mówienia o dyskomforcie nie pojawia się na komendę. Może rozwijać się stopniowo, wraz z lepszym rozpoznawaniem sygnałów z ciała, emocji i własnych granic. Jeśli chcesz przyjrzeć się swojej sytuacji w spokojnej rozmowie, możesz umówić konsultację psychologiczną, także online, aby poszukać dalszej drogi w kierunku większego poczucia wpływu.

Zobacz też