Ćwiczenie na rozpoznanie mocnych stron
W skrócie
Ćwiczenie mocnych stron pomaga nazwać cechy, umiejętności i sposoby działania, które już wspierają Cię w codzienności. Potrzebujesz kartki lub notatnika i około 15 minut spokojnego czasu. Najpierw przypominasz sobie konkretne sytuacje, potem szukasz w nich własnych zasobów, a na końcu wybierasz jeden mały krok do wykorzystania w najbliższych dniach.
Nie chodzi o tworzenie idealnego obrazu siebie ani o wypisywanie samych zalet. Własne zasoby mogą oznaczać także cierpliwość, uważność, poczucie humoru, umiejętność proszenia o pomoc albo wytrwałość w trudnym zadaniu. Ćwiczenie warto robić bez porównywania się z innymi i przerwać, jeśli wywołuje silne napięcie lub przytłoczenie.
Możliwe, że łatwiej przychodzi Ci zauważanie tego, co wymaga poprawy, niż tego, co już działa. W trudniejszym okresie uwaga często skupia się na błędach, brakach i zadaniach, które wciąż czekają. To ćwiczenie pomaga spojrzeć na własne doświadczenie szerzej, opierając się na konkretnych sytuacjach, a nie na pustych komplementach.
Po co to ćwiczenie
Mocne strony to nie tylko cechy, które brzmią dobrze w opisie zawodowym. Mogą nimi być uważność na potrzeby innych, zdolność porządkowania chaosu, cierpliwość, odwaga w proszeniu o pomoc, poczucie humoru, sumienność albo umiejętność odpoczynku wtedy, gdy jest potrzebny. Czasem są tak naturalne, że trudno je uznać za coś ważnego.
Rozpoznawanie własnych zasobów może pomóc lepiej zrozumieć, jak radzisz sobie z codziennymi wyzwaniami. Nie usuwa problemów i nie oznacza, że trzeba patrzeć na wszystko pozytywnie. Daje natomiast dodatkowe informacje o tym, z czego już można korzystać, kiedy przychodzi trudniejszy moment, rozmowa, decyzja albo zmiana.
Jako psycholożka często obserwuję, że osoby skupione na swoich trudnościach opisują sytuacje tak, jakby poradziły sobie przypadkiem albo dlatego, że nie było innego wyjścia. Kiedy przyglądamy się szczegółom, okazuje się, że za tym działaniem stały konkretne umiejętności: konsekwencja, elastyczność, zdolność szukania wsparcia lub dostrzegania ważnych informacji.
Zanim zaczniesz
Wybierz miejsce, w którym przez kilkanaście minut nikt nie będzie Ci przerywać. Przygotuj kartkę albo notatnik. Nie musisz przypominać sobie najtrudniejszych wydarzeń ze swojego życia. Na początek lepiej wybrać zwykłe sytuacje, w których coś udało się załatwić, wytrzymać, zrozumieć albo zakończyć.
Nie ma obowiązku znalezienia wielu mocnych stron. Jeśli pojawi się pustka, zacznij od jednego przykładu. Możesz też zapisać: „Nie wiem jeszcze, co mi pomogło”. Taka odpowiedź jest lepsza niż zmuszanie się do pozytywnego opisu.
Przerwij ćwiczenie, jeśli pojawi się silne pobudzenie, poczucie przytłoczenia, odrętwienie albo powracające wspomnienia, z którymi trudno zostać samodzielnie. Odłóż wtedy notatnik, rozejrzyj się po pomieszczeniu, oprzyj stopy na podłodze i wróć do tego, co dzieje się teraz. Jeśli podobne reakcje często utrudniają codzienne funkcjonowanie, warto omówić je z psychologiem lub psychoterapeutą.
Krok po kroku
1. Zapisz trzy konkretne sytuacje
Wybierz trzy zdarzenia z ostatnich miesięcy. Nie muszą być przełomowe. Może to być trudna rozmowa, dzień, w którym mimo zmęczenia udało się wykonać ważne zadanie, decyzja o odmowie, przygotowanie się do wizyty albo moment, gdy udało się poprosić kogoś o wsparcie.
Zapisz krótko, co się wydarzyło. Zamiast „poradziłem lub poradziłam sobie z pracą” napisz: „W środę uporządkowałem lub uporządkowałam zaległe sprawy, mimo że trudno było mi się skupić”. Szczegóły pomagają później zobaczyć własne działanie wyraźniej.
2. Oddziel fakty od oceny
Przy każdej sytuacji odpowiedz na trzy pytania: co dokładnie zrobiłeś lub zrobiłaś, co było w tym trudne i jaki był skutek? Nie chodzi o ocenę, czy działanie było idealne. Ważne jest to, co rzeczywiście się wydarzyło.
Przykład: „Bałem lub bałam się rozmowy, ale przygotowałem lub przygotowałam wcześniej trzy najważniejsze punkty i powiedziałem lub powiedziałam o nich spokojnie”. W tym opisie znajdują się zarówno emocje, jak i konkretne zachowanie. To właśnie zachowanie będzie później wskazówką dotyczącą zasobu.
3. Poszukaj tego, co Ci pomogło
Przyjrzyj się każdej sytuacji i dokończ zdanie: „Pomogło mi to, że potrafię...”. Możesz wpisać na przykład: planować, zauważać szczegóły, wytrzymać napięcie przez kilka minut, odłożyć decyzję, kiedy potrzebuję więcej informacji, rozmawiać wprost, uczyć się na błędach albo szukać pomocy.
Jeśli nie wiesz, jak nazwać daną cechę, opisz ją własnymi słowami. „Nie poddałem lub nie poddałam się, chociaż było trudno” może później zostać nazwane wytrwałością. „Znalazłem lub znalazłam inne rozwiązanie” może wskazywać na elastyczność. Najpierw ważny jest sens, dopiero potem właściwa nazwa.
4. Sprawdź, czy zasób jest naprawdę Twój
Przy każdym zapisanym zasobie dopisz dowód z sytuacji. Jeśli pojawiła się „odpowiedzialność”, zapisz, po czym ją poznajesz. Jeśli „uważność”, przypomnij sobie, jaki szczegół został zauważony. Jeśli „odwaga”, wskaż działanie, które wymagało przekroczenia obawy.
To ważny etap, bo chroni przed tworzeniem listy przypadkowych, ogólnych określeń. Mocna strona nie musi być duża ani widoczna dla innych. Liczy się to, że można wskazać moment, w którym rzeczywiście zadziałała.
5. Zauważ koszt i granice tej mocnej strony
Niektóre zasoby mogą pomagać, ale używane bez przerwy zaczynają obciążać. Zaradność może sprawić, że wszystko bierzesz na siebie. Empatia może prowadzić do pomijania własnych potrzeb. Odpowiedzialność może zamienić się w przekonanie, że nie wolno Ci odmawiać.
Dopisz więc pytanie: „Kiedy ten zasób mi służy, a kiedy zaczyna mnie przeciążać?”. Dzięki temu ćwiczenie nie staje się kolejną listą wymagań. Poznawanie własnych zasobów obejmuje także sprawdzanie, jak korzystać z nich w sposób bardziej elastyczny.
6. Wybierz jeden mały krok
Na końcu wybierz jeden zasób, który możesz wykorzystać w najbliższych dniach. Nie planuj wielkiej zmiany. Zapisz konkretne działanie, na przykład: „Przed trudną rozmową zanotuję trzy najważniejsze kwestie”, „Kiedy poczuję przeciążenie, poproszę o pomoc wcześniej” albo „Wieczorem sprawdzę, co udało się zrobić, zamiast oceniać cały dzień jako nieudany”.
Mały krok powinien być możliwy do wykonania i zależny przede wszystkim od Ciebie. Jego celem nie jest udowodnienie własnej wartości. Chodzi o sprawdzenie, czy świadome wykorzystanie rozpoznanego zasobu pomaga Ci działać w zgodzie z tym, czego potrzebujesz.
Co może się pojawić?
Niektórym osobom trudno znaleźć choć jeden przykład. Może pojawić się myśl: „To nic takiego” albo „Każdy zrobiłby to samo”. Warto wtedy zapytać nie o to, czy działanie było wyjątkowe, lecz co konkretnie umożliwiło jego wykonanie. Nawet zwykłe przygotowanie posiłku, załatwienie telefonu albo odpoczynek po ciężkim dniu może pokazać ważną umiejętność.
Może pojawić się również smutek. Dostrzeganie własnych zasobów czasem przypomina, jak wiele wysiłku kosztowało dotychczasowe radzenie sobie. Nie trzeba wtedy natychmiast szukać pozytywnej puenty. Można zapisać samo zdanie: „To było dla mnie trudne i mimo tego zrobiłem lub zrobiłam tyle, ile było możliwe”.
Uważaj na porównywanie się. To, że ktoś inny szybko podejmuje decyzje, łatwo nawiązuje kontakty albo dobrze znosi presję, nie mówi niczego o Twojej wartości. Mocna strona nie musi być widoczna w tych samych obszarach. Dla jednej osoby będzie nią pomysłowość, dla innej dokładność, a dla jeszcze innej zdolność zatrzymania się przed impulsywną reakcją.
Jeśli ćwiczenie zamienia się w surową ocenę siebie, zmień pytanie. Zamiast „Co jest ze mną nie tak?” zapytaj: „Co pomogło mi przejść przez tę sytuację choć trochę lepiej?”. Taka zmiana nie zaprzecza trudności, ale pozwala zobaczyć więcej niż jeden jej wymiar.
Jak często ćwiczyć?
Możesz wykonać ćwiczenie raz, aby uporządkować ważny moment, albo wrócić do niego po kilku tygodniach. Wtedy warto wybrać nowe sytuacje, a nie powtarzać tę samą listę. Z czasem mogą pojawić się zasoby, których wcześniej nie było widać, ponieważ dopiero nowe doświadczenia pokazują, jak reagujesz na zmianę, konflikt, zmęczenie albo niepewność.
Nie traktuj tego jak zadania do codziennego odhaczania. Jeśli codziennie próbujesz udowodnić sobie, że jesteś wystarczająco silny lub silna, ćwiczenie może stać się kolejnym źródłem presji. Lepiej wracać do niego wtedy, gdy potrzebujesz szerszego spojrzenia na własne możliwości.
Kiedy ćwiczenie nie wystarczy?
Samodzielna refleksja może być dobrym początkiem, ale nie zastępuje pomocy, gdy trudności długo utrudniają sen, pracę, relacje albo wykonywanie podstawowych obowiązków. Wsparcie jest szczególnie ważne, jeśli każda próba spojrzenia na siebie kończy się silnym wstydem, poczuciem beznadziei, odrętwieniem lub powracającymi wspomnieniami.
W takiej sytuacji nie musisz najpierw samodzielnie rozumieć, co się dzieje, ani przygotowywać pełnej historii. Wystarczy opisać, co jest trudne teraz, jak często się pojawia i jak wpływa na codzienność. Jeśli pojawiają się niepokojące objawy fizyczne, skonsultuj je również z lekarzem.
Rozpoznanie mocnych stron nie polega na przekonywaniu siebie, że wszystko jest w porządku. Polega na zauważeniu faktów: co już zostało zrobione, jakie umiejętności były wtedy potrzebne i z czego można skorzystać przy kolejnym kroku. Jeśli chcesz przyjrzeć się temu razem ze specjalistką, możesz umówić konsultację psychologiczną, także online.